Słabość czy choroba?

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Z niepokojem obserwu­jesz zmiany w zachowaniu najbliższej ci osoby. Człowiek, z którym tyle cię łączy, coraz częściej wydaje się kimś zupeł­nie innym. Kiedyś pełen inicja­tywy, kipiący energią i radością życia, popadł w dziwną apatię. Zaniedbuje swoje obowiązki, stracił zainteresowanie światem, długie godziny spędza wpatrzo­ny w sufit i prawie się nie odzy­wa. “Co się z nim stało? - zastanawiasz się. - Dlaczego aż tak się zmienił?” Jeszcze do niedaw­na ciepły i serdeczny, dręczy cię swoją obojętnością. Wydaje się niezdolny do radości i wzru­szeń, zamknięty we własnym świecie, do którego ty nie masz wstępu. Gorączkowo poszuku­jesz przyczyn tego stanu i popa­dasz w coraz większą frustrację. Denerwuje cię jego bierność, masz ochotę mocno nim po­trząsnąć i zmusić do tego, aby wszystko było jak dawniej. Tymczasem to dziwne zachowa­nie nie musi być przejawem złej woli, chłodu uczuciowego, ukrytych żalów czy pretensji - tak objawia się depresja. Lekarze szacują, że co 5. z nas miewa przynajmniej raz w życiu epizod tej choroby. Przypusz­czają też, że osoby, które z powodu smutku, przygnębienia, utraty energii i radości życia zgłaszają się do lekarza, stano­wią zaledwie 20-30 procent wszystkich chorych na depresję. Pozostali cierpią, lecz nie szuka­ją pomocy, gdyż albo nie są świadomi, że chorują, albo nie mogą przełamać swojego lęku przed wizytą u psychiatry. Tymczasem im wcześniej roz­pocznie się leczenie, tym będzie ono krótsze i łatwiejsze. W Pol­sce chory trafia do specjalisty po roku od wystąpienia obja­wów. Oznacza to rok niepotrzebnych cierpień, którym można zaradzić. Bierność, apatia, zaniedbywanie obowiązków, wycofywanie się z kontaktów z otoczeniem w tym przypadku nie wynikają - jak sądzą niektórzy - z użalania się nad sobą - to choroba, którą trzeba leczyć. Nie pomogą wy­głaszane autorytatywnym to­nem rady w rodzaju: “Weź się w garść!”, “Zajmij się czymś, a nie będziesz miał czasu myśleć o głupotach”. W mózgu osoby chorej na depresję zachodzą konkretne zmiany biochemicz­ne. Obniżenie nastroju wiąże się z zaburzeniami przesyłania impulsów nerwowych, a do­kładniej funkcjonowania dwóch neuroprzekaźników: serotoniny i noradrenaliny, zwanych hormonami szczęścia.

Dziurawiec pomocny w depresji

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Obecnie znamy wiele grup leków o działaniu przeciwdepresyjnym. Jednak niektóre z nich (zwłaszcza syntetyki starszej generacji) mogą przyczynić się do zaistnienia wielu interakcji lub obarczone są znacznymi działaniami niepożądanymi, z uzależnieniem i pogłębieniem depresji włącznie. W związku z tym, o ile to możliwe, ilość ordynowanych silnych leków przeciwdepresyjnych ogranicza się na rzecz innych metod. Są to psychoterapia, fototerapia, czyli leczenie światłem (jest bardzo przydatne w przypadku tzw. depresji sezonowej, gdy dolegliwość jest związana z niedostateczną ekspozycją na słońce, np. : z jesienno-zimową szarówką). Duże znaczenie mają także rośliny. Największe nadzieje wśród surowców roślinnych o działaniu przeciwdepresyjnym rokuje ziele dziurawca zwyczajnego. Dziurawiec zwyczajny jest surowcem o wszechstronnym działaniu. Jego polska nazwa wywodzi się od charakterystycznych „dziurek”, jakie można zaobserwować patrząc na listek ziela pod światło. Owe twory to zbiorniczki z olejkami eterycznymi. Powszechnie znane są jego właściwości żółciotwórcze i żółciopędne, rozkurczowe, gojące podrażnienia błony śluzowej żołądka, moczopędne. Od dawna stosowany jest zewnętrznie w leczeniu oparzeń, odmrożeń i trudno gojących się ran. W łagodzeniu depresji pomaga także jedzenie mięsa indyka i łososia. Zawierają one aminokwas tryptofan. Jego małe stężenie obniża produkcję serotoniny, odpowiedzialnej za regulację nastroju. Na zaburzenia związane z niskim poziomem tryptofanu podatne są szczególnie kobiety.