Niedobory światła
Tagi : aktywność dzienna, aktywność mózgowa, andropauza, chandra, czuwanie, depresja zimowa, dzieci, długość dnia, funkcjonowanie organizmu, genetyczne przysposobienie, hormony, ilość światła, jakość światła, jesień, kobiety w ciąży, kontakty towarzyskie, mężczyźni, młodzież, negatywne skutki braku światła, niedobory światła, objawy depresji, obniżenie nastroju, obowiązki, okres dojrzewania, okres menopauzy, okres poporodowy, osoby dorosłe, osoby w starszym wieku, rytm biologiczny człowieka, rytm dnia i nocy, sen, senność, sezon jesienno-zimowy, skrócenie dnia, smuteczki, smutki i chandry, światło, światło sztuczne, światło słoneczne, słońce, temperatura ciała, temperatura wewnętrzna ciała, utrzymywanie kontaktów towarzyskich, węglowodany, wiosna, wydzielanie hormonów, wzmożenie objawów depresyjnych, wzmożona senność, wzrost apetytu, wzrost masy ciała, zachowanie człowieka, zima, zimowy sen, zmiany funkcjonowania organizmu
Światło słoneczne - lub zbliżone do niego parametrami światło sztuczne - jest najsilniejszym zewnętrznym regulatorem rytmów biologicznych człowieka, np. czuwanie - sen, aktywności mózgowej, temperatury wewnętrznej ciała czy wydzielania hormonów. Od zarania dziejów ziemski rytm dnia i nocy kształtował zachowanie człowieka, wpływał na funkcjonowanie jego organizmu. Jesteśmy genetycznie przysposobieni do aktywności dziennej. Gdy dochodzi do spadku ilości lub jakości światła, nasz organizm natychmiast zaczyna to odczuwać. Wraz ze skróceniem długości dnia ponad 75% populacji odczuwa negatywne skutki braku światła, objawiające się zmianami funkcjonowania organizmu. Od początku jesieni aż do końca zimy wiele osób zauważa u siebie obniżenie nastroju, wzmożoną senność, wzrost apetytu, szczególnie na węglowodany, co z kolei jest przyczyną wzrostu masy ciała. Pojawiają się „smuteczki”, chandry, zimowe „bluesy” lub wręcz ciężkie objawy depresji, uniemożliwiające wykonywanie dotychczas dobrze spełnianych obowiązków. Piętrzą się zaległości, z którymi nie można sobie poradzić. Z powodu tzw. depresji zimowej obniża się motywacja do utrzymywania kontaktów towarzyskich. Osoby przeżywające takie objawy często mówią, że chętnie zapadłyby w zimowy sen, a ich zachowanie jest spowodowane brakiem możliwości zrealizowania tego pragnienia. Wiosną „budzą się” i otrząsają ze wszystkich zimowych objawów depresji. Te same osoby są aktywne latem, a kolejnej jesieni znów popadają w smutki i chandry, znów się objadają, stają się senne, popadają w stagnację. Tak dzieje się z roku na rok w każdym kolejnym sezonie jesienno - zimowym. Na „zimowe smutki” mogą cierpieć dzieci, młodzież w okresie dojrzewania, osoby dorosłe, a szczególnie kobiety w ciąży czy w okresie poporodowym, jak również w okresie menopauzy, mężczyźni podczas andropauzy, lub osoby w starszym wieku. Osoby cierpiące na zimową depresję gdy tylko zaobserwują u siebie pierwsze objawy, powinny przystąpić do zapobiegania jej rozwojowi. Póki jeszcze chce się chcieć. Bierność, liczenie na samoistną poprawę nieuchronnie zawodzą. Dochodzi do wzmożenia objawów depresyjnych.

