Słabość czy choroba?
Tagi : apatia, bierność, choroba, chory, chłód uczuciowy, depresja, energia, frustracja, hormon szczęścia, lęk, neuroprzekaźniki, noradrenalina, obniżenie nastroju, obojętność, obowiązki, pretensje, przygnębienie, psychiatra, radość, radość życia, serotonina, smutek, słabość, utrata energii, wzruszenie, własny świat, zaburzenia przesyłania impulsów nerwowych, zainteresowania, żal, zaniedbywanie obowiązków, zmiany w zachowaniu
Z niepokojem obserwujesz zmiany w zachowaniu najbliższej ci osoby. Człowiek, z którym tyle cię łączy, coraz częściej wydaje się kimś zupełnie innym. Kiedyś pełen inicjatywy, kipiący energią i radością życia, popadł w dziwną apatię. Zaniedbuje swoje obowiązki, stracił zainteresowanie światem, długie godziny spędza wpatrzony w sufit i prawie się nie odzywa. “Co się z nim stało? - zastanawiasz się. - Dlaczego aż tak się zmienił?” Jeszcze do niedawna ciepły i serdeczny, dręczy cię swoją obojętnością. Wydaje się niezdolny do radości i wzruszeń, zamknięty we własnym świecie, do którego ty nie masz wstępu. Gorączkowo poszukujesz przyczyn tego stanu i popadasz w coraz większą frustrację. Denerwuje cię jego bierność, masz ochotę mocno nim potrząsnąć i zmusić do tego, aby wszystko było jak dawniej. Tymczasem to dziwne zachowanie nie musi być przejawem złej woli, chłodu uczuciowego, ukrytych żalów czy pretensji - tak objawia się depresja. Lekarze szacują, że co 5. z nas miewa przynajmniej raz w życiu epizod tej choroby. Przypuszczają też, że osoby, które z powodu smutku, przygnębienia, utraty energii i radości życia zgłaszają się do lekarza, stanowią zaledwie 20-30 procent wszystkich chorych na depresję. Pozostali cierpią, lecz nie szukają pomocy, gdyż albo nie są świadomi, że chorują, albo nie mogą przełamać swojego lęku przed wizytą u psychiatry. Tymczasem im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym będzie ono krótsze i łatwiejsze. W Polsce chory trafia do specjalisty po roku od wystąpienia objawów. Oznacza to rok niepotrzebnych cierpień, którym można zaradzić. Bierność, apatia, zaniedbywanie obowiązków, wycofywanie się z kontaktów z otoczeniem w tym przypadku nie wynikają - jak sądzą niektórzy - z użalania się nad sobą - to choroba, którą trzeba leczyć. Nie pomogą wygłaszane autorytatywnym tonem rady w rodzaju: “Weź się w garść!”, “Zajmij się czymś, a nie będziesz miał czasu myśleć o głupotach”. W mózgu osoby chorej na depresję zachodzą konkretne zmiany biochemiczne. Obniżenie nastroju wiąże się z zaburzeniami przesyłania impulsów nerwowych, a dokładniej funkcjonowania dwóch neuroprzekaźników: serotoniny i noradrenaliny, zwanych hormonami szczęścia.


