Zabójcza depresja

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Depresja jest mroczna, dokuczliwa, dręcząca. Zabiera radość życia, a przynosi bezgraniczne cierpienie, odrętwienie, bezsilność, bezradność i lęk. Jest okrutna dla wszystkich, których wzięła w swoje objęcia. Potrafi zupełnie odebrać możliwość działania, myślenia, odczuwania. Niechęć do życia, jaką z sobą niesie, zabiera apetyt, sen, zainteresowania, pamięć. Potrafi nawet skłonić do odebrania sobie życia. Bez względu na to, jaki jest jej powód, w efekcie zabiera człowiekowi energię życiową. Rozwija się skrycie, podstępnie i coraz bardziej nas ogranicza w działaniu. Ona czeka na odpowiedni moment, by zabrać nam to co kochamy - życie. Robi to brutalnie, szarpiąc nas po kawałku, aż pozostanie nicość i bezsens istnienia. Każda jej postać jest czarna, szara, bura, bez wyrazu. Na twarzy maluje cierpienie, pochyla sylwetkę ciała, paraliżuje myśli. Nietrudno ją poznać, ale często trudno z nią podjąć walkę. Dlaczego tak się dzieje, że pomimo szybkiego jej rozpoznania towarzyszy nam długo? Co takiego musi nam zrobić, jak nas skrzywdzić, byśmy wreszcie chcieli wyrwać się z jej objęć? Co takiego musi się wydarzyć, by nasze otoczenie zauważyło, że wobec niej staliśmy się bezradni? Co ona nam daje, że przez długi czas nie chcemy, ale i chcemy jej towarzystwa? Może pragnęliśmy od tego wszystkiego co do tej pory robiliśmy uciec na chwilę, a ona zabrała nas na dłużej i tkwimy tak w beznadziei, bo nie mamy pomysłu na życie. W jej, ramionach chowamy się przed przykrościami, obowiązkami, nakazami, bólem i problemami, które z sobą niesie rzeczywistość. Tylko do pewnego czasu możemy się z tego labiryntu wycofać i wyjść, każdy krok do przodu pogrąża nas w ciemności. Bywają i takie sytuacje, że nie aż tak wiele zależy od nas. Depresja może być w nas i tam drzemać, a przebudzi się w sprzyjających dla niej okolicznościach.